Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2021

Samokrytyka

 Cześć!  Dzisiaj porozmyślamy na ważny temat, który od jakiegoś czasu nurtuje naszą trójkę: gdzie jest granica bycia zbyt krytycznym(-ą) wobec siebie?  Zapewne większość z Was zna, o czym mówimy. Ale wkrótce opiszemy sytuację. Jesteś zapracowany(-a), zestresowany(-a) i zabiegany(-a). Wszystko wali się z rąk i idzie nie tak, jak powinno. Lista zadań się nie kończy, a obowiązki się nawarstwiają. Znacie to uczucie, prawda? Gdy ręce opadają i nie ma możliwości zwolnić czy wziąć pauzę.  Wtedy pojawia się niechęć, zmęczenie i tylko jedno życzenie: schować się pod kołdrą, chociażby na chwilę zapomnając o troskach. Gdzieś z tyłu głowy pojawia się cichy głos: "ej, a może odpocznę chwilę? Jestem wykończony(-a)". Ten głos jeszcze nie skończy mówić, gdy pojawia się ten głośniejszy: "jaki odpoczynek, leniuchu? Nie ma leżakowania. Wiesz, ile jeszcze masz do zrobienia? Twoi rówieśnicy coś robią 24/7 i cieszą się życiem. A ty nawet nie możesz posprzątać porządnie?".  Ten głośni...